Skip to content

ARCHIWUM Z 2013 ROKU

WAŻNY KOMUNIKAT

Zaktualizowane informacje znajdują się na osobnej stronie:

„O naszych gwarancjach bezpieczeństwa transakcji”

Do aktualnych informacji O NAS
Poniższy tekst został napisany na początku 2013 roku. Wiele z niego jest nadal aktualne i oddaje istotę tego, co się działo. Obecnie również pojawiają się zawistnicy i okresowo wybuchają próby konkurencji, dlatego ten wpis z przeszłości musi pozostać dla przyszłości:

Postanowiłem poświęcić trochę czasu, żeby dla powszechnego spokoju odnośnie mojej uczciwości i niezawodności zebrać całe info o mnie w jednym miejscu. Jako że dzieją się jakieś drobne informacyjne gównoburze, poświęciłem na to parę godzin.

Z czasem wrzucę tu wszystko co mogę, łącznie z moimi wpadkami (które pamiętam wszystkie, co do jednej) dotyczącymi opóźnień w wysyłkach z dokładnym uzasadnieniem, moje sukcesy, i trochę opowiem jak to bywa, kiedy chcesz dobrze)))

Zacznijmy od prostych rzeczy, oto ostatnia fota paragonów z okresu od 12.2011 do 12.2012… czyli tylko za ostatni rok (liczenie ilości nie ma sensu):

Paragony nadania 2011-2012Archiwalne paragony wysyłek za pierwszy rok pracy

A to moja miejscówka do roboty z lat 2010-2013, a dokładnie kawałek laboratorium, gdzie odbywają się eksperymentalno-robocze procesy:

Laboratorium 2010-2013

Warto też wrzucić to, co podstawowe i ważne… że gość, który zajmuje się sprzedażą czegokolwiek, musi mieć towar na stanie:

Mam jeszcze mnóstwo podobnych zdjęć z całego okresu działalności.

Zobacz współczesny asortyment sprzętu (Sklep)

PISANIE PO MURACH I ROSZCZENIA

Myślę, że trzeba ogarnąć, jak zazwyczaj przebiega nieuprzedzona interakcja między sprzedawcą a kupującym (przy założeniu, że obaj są w miarę ogarnięci):

- Jeśli klient ma jakieś pretensje co do jakości towaru i jego cech, o których nie było wcześniej mowy, to pierwsze miejsce, do którego uderza, to... sprzedawca. I sprzedawca, dla świętego spokoju i ogarnięcia sytuacji, szuka opcji i podejmuje działania. Ale tylko wtedy, gdy zostanie o tym odpowiednio poinformowany.

- W sytuacji, gdy sprzedawca nie wie, że klientowi coś nie pasuje, nie może podjąć żadnych działań. Bezimienne wypisywanie wulgarnych haseł na "murach" internetu o sprzedawcy nie zmusza nikogo do brania tego na poważnie, bo spreparowanie takich informacji to żaden problem. Dlatego sprzedawca, nie mając konkretnych reklamacji, nie może z zasady rozwiązywać takich sytuacji.

W moim przypadku takie akcje mogą wynikać z ciągłego zapierdolu przy zamówieniach, projektowaniu, testach, pakowaniu, produkcji, lataniu po bankach po przelewy z zagranicy, zakupach, testowaniu, gadaniu z klientami (siedząc przy kompie zazwyczaj ciągnę minimum dwie rozmowy naraz) i sprawach z reala (np. rodzinnych).

Ale ten żałosny odsetek jakichkolwiek odchyleń od normy, jeśli chodzi o czas wysyłki czy jakość, to mniej niż 1 na 100. Dowodem na to jest skrajnie niska liczba niezadowolonych w stosunku do ogólnej liczby klientów, a i tak głównie z powodów opisanych wyżej lub wygórowanych oczekiwań, o czym staram się za każdym razem przypominać.

Osobny temat to odbiór towaru bez przedpłaty i tym podobne bajery. Kiedyś robiłem takie wyjątki, ale już tego nie praktykuję, bo koniec końców dobre serce zostaje wyruchane bez mydła.

Jeśli chcesz sprawdzić jakość towaru OSOBIŚCIE, wymaga to SZCZEGÓŁOWEGO DOGADANIA TAKIEJ AKCJI, i to tylko wtedy, gdy mam realnie na to czas, bo „siedmiu na jednego nie czeka”. Jeśli wisi mi siedem zamówień, a jeden typ domaga się osobistego testowania, to zdrowy rozsądek musi wygrać.

Zgarniamy tu też temat wysyłki za pobraniem. Na początku była to po prostu konieczność, ale z czasem, gdy nazbierałem opinii, straciło to sens. Ale wciąż jest opcja na pobranie, pod warunkiem opłacenia z góry kosztów wysyłki:

Wysłałem pakę (zapłaciłem 300 rubli), typ jej nie odebrał, paka wróciła (kolejne 300 rubli za zwrot), w efekcie jestem w plecy na 500-600 rubli.

I nawet po wpłaceniu zaliczki na wysyłkę SĄ przypadki nieodebrania paczek. Bywały i są sytuacje nieodbierania JUZ OPŁACONYCH paczek... wszystkie pudełka ze zwrotów trzymam i paragony z wysyłki, jak się domyślacie, też mam. Na ten moment mam 2 paczki w 100% opłacone i nieodebrane przez klientów, bo tępo ich nie odebrali z poczty albo podali złe dane odbiorcy, i co ciekawe, też się nie odezwali, może coś tam wypisują w necie, ale napisać do mnie jakoś zapomnieli (nie wiem). To były haczyki i małe kwoty, w sumie chuj z tym.

JAK TO WSZYSTKO SIĘ ZACZĘŁO

A cała ta historia zaczęła się na forum phreaker.us, gdzie teraz chyba szczerze mnie nienawidzą (rok akcji: 2011) za to, że dałem sobie radę bez nich, czego sam sobie życzyłem parę lat wcześniej. Bardzo długo chciałem wyrwać się z tego bagna chaotycznych informacji i przenieść temat shopliftingu na osobny zasób, bo różnorodne, sprzeczne opinie nie tylko mnie wprowadzały w błąd. Samo forum to ciekawe miejsce, gdzie gada się o podatnościach różnych systemów i w sumie dało się tam łyknąć trochę podstawowej wiedzy o jumie i innych tematach forum.

W tej chwili nie wchodzę tam z zasady, żeby nie czerpać wiedzy o shopliftingu ze źródła „jedna baba drugiej babie”, bo przez cały czas mojej aktywności nie znalazłem tam poważnych ludzi, gotowych dzielić się konkretnym info. Prosta sprawa: zawodowcy nie bawią się w pisanie na forach (chyba że dla beki), nie tracą na to czasu. Tracą czas na: przygotowanie, rozkminki, wyjazdy, pogoń towaru itp. Max to przekazywanie info z rąk do rąk takim samym profikom, a resztę mają głęboko w dupie. A ci, którzy z czasem ogarnęli temat na tym forum, przestają tam pisać i biorą się do roboty.

No i oto pierwsze strony mojego starego wątku z opiniami (patrz niżej, dzięki Google za zapisanie tych stron)… było coś około 16 stron samych pozytywów, aż nagle cały wątek wyjebali na prośbę jednego "szanowanego" typa, który korzystając z podarowanych mu patentów, próbował obwiniać wszystkich dookoła o to, że mu coś „zajebali”, chociaż wszystkie dane źródłowe leżą praktycznie w open-source itd.

Typ, który na początku mojej drogi z jumaniem pomógł mi swoimi urządzeniami, wtedy po prostu się obsrał, że ktoś zabierze mu kawałek darmowego tortu, z którego żarł, i celowo blokował dalszy zewnętrzny rozwój technologii zagłuszania, bo sam niczego nowego do tej pory nie stworzył.

Pewne sytuacje związane ze współpracą z rzekomymi "specami" doprowadziły do tego, że oskarżono mnie o bycie szczurem. Zbanowali mnie, wywalili temat z opiniami, ale popyt na sprzęt nie zniknął... i sklepy z mojego życia też nie wyparowały.

A jammera potrzebowałem, bo jakoś musiałem robić w sklepach, a z tym gościem, który wysłał mnie na bana z powodu swojej paranoi, nie chciałem mieć już nic do czynienia. Po prostu musiałem ruszyć dupę, poszerzyć wiedzę, podciągnąć skilla i zrobić sprzęt PRZEDE WSZYSTKIM DLA SIEBIE!!! Zrobiłem swoje pierwsze jammery zupełnie inaczej, na innej elektronice, na innym procesorze, z inną cewką, nie używając cudzych projektów ani pomysłów. Wszystko autorskie i oryginalne, rozpoczynając drogę do stworzenia najlepszego sprzętu właśnie dla siebie. Na tym można uciąć wszelkie pretensje o kopiowanie sprzętu, a biorąc pod uwagę to, że to ja pokonałem antyjammerów przed wszystkimi innymi… proponuję całkowicie zamknąć ten temat. W przyszłości rozwiązywałem problemy, których nie ogarniał nikt inny, z powodu braku zrozumienia specyfiki jumy od wewnątrz i niedoborów wiedzy teoretycznej.

Od tamtej pory technologie poszły mocno do przodu, a anti-jammery stały się znacznie bardziej przebiegłe. Dziś oferujemy nowoczesne i uniwersalne rozwiązania, radzące sobie z najtrudniejszymi przeszkodami:

Sprawdź nowoczesny Jammer AM+RF (2w1)

OPINIE Z PRZESZŁOŚCI

Nie widzę sensu wywalać tu wszystkich 12 stron, kto ma wiedzieć, ten już wszystko ogarnął.

Podsumowując, jeśli klient chce dostać towar i adekwatnie zachowuje się jak KLIENT, a nie jebane bóstwo z mitologii… To wszystkie sprawy da się ogarnąć w mgnieniu oka i z maksymalnym skutkiem.

Prośba… Panowie, bądźcie ludźmi i zostawiajcie opinie, gdzie tylko możecie. Nie bądźcie leniwi, będę bardzo wdzięczny.

Część komentarzy przeniesiono ze starej wersji strony, jako że stary skrypt nie jest kompatybilny z nowym, więc przeklepałem wszystko ręcznie. Dzięki wszystkim za dobre słowa:

Zastanawiasz się, jak wygląda sprawa z opiniami teraz?

GDZIE SZUKAĆ AKTUALNYCH OPINII DZISIAJ?