RF MODES
CheckPoint + nowy NEDAP
podstawowy
NEDAP
NEDAP+
CROSSPOINT 2026
eksperymentalny v.2021
niebieska linia v.2023
Lucatron
SZCZEGÓŁOWY OPIS TRYBÓW
— Skuteczny na większość chińskich bramek.
— Działa też na części najnowszych modeli od NEDAP, choć nie daję tu gwarancji. Na razie testujemy, ale statystyki pokazują, że jedynka daje radę.
Konfiguracja wchodzi w grę, gdy w jednym sklepie masz ustawione co najmniej cztery bramki. W praktyce rzadkość, szansa na trafienie takiej konfiguracji jest bliska zeru. W Rosji spotykane w sklepach Sportmaster.
Jak rozpoznać, że musisz użyć właśnie tego trybu?
— Kiedy przechodzisz przez bramkę, a piszczą albo reagują sąsiednie, albo odległe anteny – albo kiedy system łapie cię z dystansu.
Dodatkowo odkryliśmy, że ten tryb jest mega uniwersalny i radzi sobie z wieloma innymi systemami RF, poza NEDAP i GateWay.
Istnieje szansa, że ten patent zadziała też na najnowsze systemy Checkpoint NEO, ale na razie mamy za mało danych, żeby ogłosić pełne zwycięstwo.
**Nigdy nie napalamy się na wymianę trybu nr 1 na nowszy, dopóki czas nie zweryfikuje skuteczności w terenie.**
*jako że tryb nr 2 był naszym majstersztykiem z 2021 roku, próbowaliśmy rozwinąć tę myśl na nowo, co finalnie pomogło tam, gdzie wszystko inne nie dawało rady.
Kompatybilność z innymi producentami nie była testowana, prawdopodobnie zadziała na wielu systemach, ale na pewno nie na NEDAP.
LOGIKA ROZMIESZCZENIA
Dlaczego tryby są poukładane właśnie w ten sposób? Czym to się różni od chronologicznego układu w AM?
Poprzednia generacja naszych jammerów nie miała obsługi z ekranu telefonu, bazowała tylko na wibracjach i nie dawała możliwości przeskoczenia np. z trybu nr 2 od razu na nr 7.
Za fundament wzięliśmy tryb nr 2, bo w tamtym czasie dawał wyniki, jakich nikt wcześniej nie osiągnął. Tryby po obu stronach są rozmieszczone tak, żebyś miał jak najszybszy dostęp do odpowiedniego działania. Oto logika:
- Jeśli tryb nr 2 nie puszcza, to w 90% przypadków masz przed sobą albo system NEDAP, albo jakieś chińskie dziadostwo. Wystarczy jeden ruch, żeby przeskoczyć na odpowiednią ścieżkę.
- W przypadku, gdy nawet to zawodzi i masz do czynienia z systemem NEDAP, wtedy wjeżdżasz z trybu nr 4.
Reszta trybów wylądowała dalej, bo systemy takie jak CROSSPOINT, Lucatron Venus czy rosyjska "niebieska linia" na pierwszy rzut oka wyglądają zupełnie inaczej i bardzo łatwo je zidentyfikować w sekundę.
Całą tę logikę czułeś w kościach, używając poprzedniej generacji jammera 2w1 (który zresztą wciąż jest w pełni sprawnym sprzętem). Wierz nam, to nie był przypadek, to wypracowane na realnym przypale doświadczenie.
HISTORIA ROZWOJU TECHNOLOGII RF
Jeśli nadal cię to interesuje, na koniec rzucę trochę mięsa o tym, jak to się rozwijało i co działo się w kuluarach podczas projektowania naszych jammerów RF.
Na samym początku, długo przed wypuszczeniem czegokolwiek na sprzedaż, nasze jammery RF miały tylko jeden, jedyny tryb. Został on jako pierwszy na liście, bo to fundament. Oczywiście przez te lata przechodził setki modyfikacji i poprawek, ale sama idea napierdalania w ten sposób została z nami do dziś.
Ten pierwotny tryb był kozakiem na systemy Checkpoint, Amersec, stare trupy z Gateway, różne bramki w metalowych obudowach i masę innych wynalazków.
DLACZEGO NIE SPRZEDAWALIŚMY TEGO WCZEŚNIEJ?
Do 2018 roku nie puszczaliśmy sprzętu w obieg, bo była jedna, zasadnicza przeszkoda.
Same badania i pierwsze próby ruszyły w 2013 roku. Przez pięć jebanych lat chroniliśmy was przed kupowaniem sprzętu, który nie był jeszcze w 100% skuteczny i nie gwarantował takiej niezawodności, jakiej wymagam od swoich zabawek.
Dopiero jak rozkminiliśmy algorytmy systemów Nedap, które na tamtym etapie były "nie do przebicia" dla pierwszego trybu, i po dogłębnej analizie chińszczyzny – wypuściliśmy towar na rynek.
Na tamtą chwilę mieliśmy pięć trybów:
- Pierwszy – bazowy fundament.
- Drugi – pierwszy dedykowany tryb na Nedap.
- Trzeci – eksperyment, jak jeszcze mocniej przycisnąć ten system.
- Czwarty – pod rosyjskie anteny Detex Line i Gateway.
- Piąty – pod rzadkie systemy; w głównej mierze poligon doświadczalny, żeby zrozumieć, jak w ogóle działa ta jebana technologia zabezpieczeń.
POSZUKIWANIE "ZŁOTEGO KLUCZA"
Naszym świętym Graalem zawsze było znalezienie uniwersalnego "klucza" – tej jednej, fundamentalnej dziury w całym systemie, którą próbujemy załatać do dzisiaj. Nie odpuszczamy: jak tylko stworzymy coś nowego, zaraz wracamy do kresek, żeby to ulepszyć, z nową wiedzą i z nowymi pomysłami.
To, że przez pierwsze pięć lat nie pchaliśmy tego do ludzi, świadczy tylko o jednym: nie jesteśmy typowymi handlarzami, którzy wciskają śmieci, byle wpadł hajs.
Obecnie jesteśmy na ósmym etapie ewolucji technologii RF. I to nie są puste słowa: to osiem gigantycznych kampanii, w których przełamywaliśmy zabezpieczenia, pisaliśmy od nowa całą logikę trybów i wyciągaliśmy wnioski, żeby stworzyć sprzęt, jakiego świat nie widział.
Za każdym razem, gdy coś nam nie grało, wracaliśmy do warsztatu i – w końcu – odnosiliśmy zwycięstwo.
Istnieje spore prawdopodobieństwo, że jeśli to urządzenie nadal będzie potrzebne, nie spoczniemy na laurach. Będziemy próbować dalej, aż znajdziemy ten "magiczny kluczyk", który pozwoli na stworzenie urządzenia działającego w trybie: "WŁĄCZYŁEM — I JESTEM PANEM SYTUACJI".